niedziela, 13 sierpnia 2017

Kołyska...

Hej! 
Będę się  chwalić :P hihihihi a tak serio to nie myślałam, że dotrwam do końca!
Wymyśliłam sobie że uszyje wkład do kołyski, wraz z baldachimem i pościelą...
Taki prezent dla przyszłych rodziców ;)
Nooo.... Ja i moje dzikie pomysły :P  Po co iść kupić gotowe :P sama przecież dam rade! :D

 Zabrałam się do szycia nie mając żadnego wzoru, szablonu, nic! Był tylko jakiś zarys w głowie jakby to miało wyglądać i wiedziałam co przyszłym rodzicom podoba się. 
Zabrałam się do mierzenia, rysowania, kombinowania i pomału, pomału metodą prób i błędów coś zaczęło mi wychodzić... aż do wybuchu maszyny do szycia! 
Tak wybuchła mi w połowie pracy! grrrrrrrr
Ale i to nie pokrzyżowało mi moich planów. Szybko w internecie znalazłam nową maszynę i oczywiście kupiłam. 
Pomału, pomału szyłam co prawda po drodze było kilka wpadek i 
musiałam pruć to co źle uszyłam :P ale koniec,
 końców wyszło! Udało się i jestem mega szczęśliwa, że wyszło mi tak jak chciałam.

Przyszli rodzice ucieszyli się bardzo, teraz zostało oczekiwanie na maluszka ;)








Pozdrawiam Serdecznie...


8 komentarzy:

  1. Moja kochana wariatka 💝 skąd ty taką kołyske wzięłas? Super gratuluję!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja kochana wariatka 💝 skąd ty taką kołyske wzięłas? Super gratuluję!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. To nie jest prawdziwa kołyska! Kołyska się kołysze to ta ma kółka... ;-D
    Żart! Urocze to i takie słodkie!
    Szkoda, że maluchy tak szybko rosną, szybciutko przerośnie to łóżeczko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Talenciara z Ciebie. Świetnie ;)
    https://melodiapasji.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudo!! Serdecznie i cieplutko pozdrawiam -Gosia💚

    OdpowiedzUsuń
  6. Wybuch maszyny do szycia... a to ci licho... Ale jest się czym pochwalić, oj jest. Efekt końcowy świetny.

    OdpowiedzUsuń
  7. gratuluję wytrwałości i zapału! :) wszystko super. materiał w gwiazdki bomba!

    OdpowiedzUsuń