Witajcie
Pierwszy wolny wieczór od dawna, a ja zamiast usiąść spokojnie przed TV lub z książką...
wolałam sobie po-mediować...
Nie dawno mój małż znalazł starą zardzewiałą myszkę gdzieś na złomowisku... oczywiście wiedział, że mi się bardzo spodoba!
Niestety w ferworze ostatnich dni, nie miałam kiedy nią się zająć... ;\
A więc wczoraj w końcu udało się!!!
Myszka chodź niepozorna ma w sobie to coś... ma dusze którą ja chciałam uchwycić...
Dostała kilka warstw gesso, mgiełkek, splash, tuszy a także
kwiatki, perełki, gaza, mikrokulki
-Media 13 ats
Pozdrawiam Serdecznie


